Zbiór ogłoszeń i zarządzeń

 

Wykaz telefonów w Urzędzie Miejskim

 

Powrót do strony głównej

Poprzedni miesiąc LIPIEC 2010

WRZESIEŃ 2010

Najnowsze wpisy u góry


 Aktualizacja: 13 sierpnia 2010 r.

JAK PRZYRZĄDZIĆ LUBELSZCZYZNĘ

Rozmowa z Ewą Wachowicz, Miss Polonia 1992, III Wicemiss Świata 1992, Miss Świata Studentek (World Miss University) 1993 i autorką telewizyjnego programu „Ewa gotuje".

Swoimi kulinarnymi popisami na Festiwalu Kaszy„Gryczaki2010” podbiła wiele serc. Po pokazie cierpliwie podpisywała trzy swoje książki.-Jestem zachwycona gościnnością Lubelszczyzny. I smakiem waszej kuchni-mówi Ewa Wachowicz.

• Który raz odwiedziła pani nasz region?

- Oj, trudno policzyć. Pierwszy raz byłam w Lublinie tuż po wyborach Miss Polonia. Brałam udział w otwarciu jakiegoś domu towarowego.

• Zdążyła już pani zobaczyć Lublin?

- Tak. Byłam zupełnie zaskoczona Starym Miastem.

• Dlaczego?

- Średniowieczne mury, zaułki, podwórka. Do tego zamek i kościoły. Pomyślałam, że takie piękne miasto ten Lublin, a tak mało go w mediach.

• Dlaczego jedne miasta przebijają się mocno, inne zawsze są Polską B? To kwestia układów czy siły przebicia?

- Wiele zależy od menedżera miasta. Ludzie mają różne typy osobowości. Czasem trafi się prezydent, który większą wagę przywiązuje do rozwoju przemysłowego czy kulturalnego, buduje ulice i teatry. A czasem menedżer, który najpierw wyznacza wizję promocji miasta, dobrze „sprzedaje" go w Polsce czy świecie i dopiero potem robi resztę. Jest jeszcze jedna przeszkoda.

•Jaka?

- To jest kwestia stereotypów. Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław czy Gdańsk już tak długo są w historii polskiej turystyki, że mniejszym miastom, takim jak Lublin, jest ciężej się przebić. Nawet naj¬lepszy włodarz niewiele może zrobić. Ale wizjoner i śmiały menedżer - tak. Może pokonać nawet miasta na topie.

• Czy Lublin może też znaleźć się na topie?

- Tak, jeśli wykorzysta fakt, że to tu podpisano unię, dobrze sprzeda piękną i frapującą historię, dołoży wielokulturowy smak miasta i całej Lubelszczyzny. Niech wszystkie drogi prowadzą do Lublina - kolebki idei unii. Ale najpierw trzeba je zbudować.

• Kuchnia może być częścią śmiałej wizji?

Świetna kuchnia jak najbardziej. A taką macie na Lubelszczyźnie. Dziś to jedno z najskuteczniejszych narzędzi, za pomocą których sprzedaje się region. Genialnym wydarzeniem promującym Lubelszczyznę jest na przykład janowski festiwal kaszy. Dobra kuchnia ściąga turystów z całej Polski, którzy przy okazji poznają region, a jeśli spotkają otwartych ludzi, to wracają za rok.

• Jedne pokazują turystom kuchnię, inne teatr, a jeszcze inne muzykę.

- Kuchnia jest ponad wszelkimi podziałami. Ludzie potrafią przejechać setki kilometrów dla dobrego regionalnego jedzenia. Na spektakl do teatru można pójść raz, ale do miejsca, gdzie człowiek spróbował coś dobrego, zawsze będzie wracał. I jeszcze zabierał tam znajomych.

• Wróćmy do naszego regionu. Z Robertem Makłowiczem nakręciła tu pani kilka odcinków telewizyjnego programu.

- Byłam na Lubelszczyźnie kilka razy: w Nałęczowie, Lublinie. Byłam też kilka razy w Biłgoraju i bardzo mnie te tereny zafascynowały.

• Co konkretnie?

- Zjawiskowa Puszcza Solska, w której można zobaczyć daniele. Dzika przyroda, cisza. Na Lubelszczyźnie macie też Polesie, jeszcze dzikszą krainę, na którą zaczyna być moda.

• Jak na Mazury?

- Mazury były długo modne. Wciąż są piękne, ale dziś już mocno zadeptane. Teraz ludzie szukają nieodkrytych miejsc, których nie ma w przewodnikach. Szukają oryginalnej kuchni i serdecznych ludzi. Szukają dzikiej przyrody, relaksu i wyciszenia. A znaleźć to mogą właśnie na ścianie wschodniej. Dla mnie to największy atut Lubelszczyzny. Ludzie są tu inni - gościnni, serdeczni.

• A kuchnia?

- Jest na Lubelszczyźnie wyjątkowa. To kuchnia pogranicza, w których mieszają się smaki, a wszystko doprawione ludzką serdecznością. To kuchnia od serca, która emanuje dobrą energią tej ziemi.

• Gdyby pani miała redagować nasz przewodnik „100 cudów Lubelszczyzny", to jak pokazałaby pani nasz region?

Na pewno przez różnorodne potrawy i dzikie zakątki. Pokazałabym Lubelszczyznę tylko do pewnego stopnia, zostawiając trzy kropki. Tu masz ciekawe miejsce, gdzie zjesz dziczyznę. Tu czekają na ciebie potrawy z kaszy na sto sposobów. Tu skosztujesz swojskich serów zagrodowych. Jak zjesz, możesz ruszać w drogę. Pokażę ci kierunek. Dalej sam odkrywaj Lubelszczyznę.

• Co jeszcze?

- Pokazałabym wasz region jako miejsce gdzie powstaje zdrowa, nieprzetworzona, pyszna żywność. Jako ostoję, do której można uciec przed globalizacją, gdzie hoduje się jeden gatunek świni na jednym gatunku paszy, wyprodukowanej z jednego gatunku kukurydzy, która nie jest modyfikowana. Ostoję smaku, do której można uciec z rzeczywistości bez smaku, podrasowanej polepszaczami i konserwantami. Bo zdrowiej i milej jest zjeść kaszę z sosem, ser z odrobiną miodu czy pierogi kraszone śmietaną.

• Jak pani gotuje w domu?

- Jak były takie upały, to robiłam córce kaszę gryczaną podsmażaną z czosnkiem. I jadłyśmy to z kwaśnym mlekiem. Albo ziemniaki z koperkiem i kwaśnym mlekiem. Gotuję dużo makaronów, robię sporo sałat. Też pierogi, bo Ola lubi i naleśniki na różne sposoby, bo je córka wręcz uwielbia.

• Od czego zależy pogoda domu? W jednym wszystko układa się szczęśliwie, w drugim rozpada się po kilku latach?

- Od harmonii. I szacunku pomiędzy wszystkimi domownikami. Trzeba szukać złotego środka.

• A od czego zależy złoty środek?

-Od miłości, bo ona musi być w domu, żeby wszystko układało się szczęśliwie. Najważniejsza jest miłość.

• Miłość może być przyprawą?

- No jasne.

(-)

Dziennik Wschodni, 13 sierpnia 2010 r.


Dodano: 13 sierpnia 2010 r.

do góry


WYPRAWA DO LEŚNEGO SKARBCA

Podglądanie inżynierii bobrowej i ostoi dzikiego ptactwa, degustacja gryczaka i żurawinówki, kajaki i paintball, zajęcia linowe, nauka gry na suce biłgorajskiej i wypad do Lwowa - to tylko niektóre z licznych atrakcji, które oferuje turystom Grupa Partnerska „Aktywni w Leśnym Skarbcu". To już ostatni produkt zgłoszony do prestiżowego konkursu na Najlepszy Produkt Turystyczny Województwa Lubelskiego 2010.

Do Leśnego Skarbca w okolicach Janowa Lubelskiego można wyprawić się na siedem dni. W jednej wyprawie może wziąć udział od 5 do 10 osób. Już w pierwszym dniu pieszej wycieczki turyści podglądają bobry w miejscowościach: Skrzudeń, Wróblowa Trzebensz, zwiedzają uroczysko Kruczek, stawy rybne w okolicach Momotów i tamtejszą ostoję ptaków.

- W drugim dniu dajemy turystom odpocząć, mogą spróbować gryczaka, dziczyzny, golonki z rusztu i żurawinówki - mówi Waldemar Futa z Grupy Partnerskiej „Aktywni w Leśnym Skarbcu". Trzeci dzień wyprawy to podróż busem po Lubelszczyźnie i zwiedzaniu najbardziej atrakcyjnych zabytków. Czwarty dzień - intensywna rekreacja ruchowa: kajaki i paintball.-W piątym dniu czekają na naszych gości intensywne zajęcia linowe i ostry surwal - dodaje Waldemar Futa. Następnego dnia można nauczyć się lepienia garnków na kole, wyplatania z rogożyny, ubijania masła, wypieku chleba i gryczaka janowskiego. Na chętnych czekają warsztaty gry na suce biłgorajskiej. A wieczorem wszyscy wsiadają do samochodów terenowych, żeby w trudno dostępnym rezerwacie Imielty Ług zobaczyć ostoję ptaków. Ostatniego dnia organizatorzy zapraszają na jednodniową wycieczkę do Lwowa. Kontakt na wyprawy: aktywni@janowlubelski.pl

Waldemar Sulisz

Dziennik Wschodni, 12 sierpnia 2010 r.


Dodano: 13 sierpnia 2010 r.

do góry


JANOWSKIE „GRYCZAKI”

Zdecydowanie zyskał na rozmachu doroczny janowski Festiwal Kaszy „Gryczaki", który po raz pierwszy zorganizowano nie w śródmiejskim Nowym Rynku, ale w przestronnym, bardziej naturalnym i malowniczym Parku Misztalec.

Ostrożnie szacując, można powiedzieć, że o ile w sobotniej części dwudniowej imprezy uczestniczyło kilka tysięcy gości, to w niedzielę przewinęło się ich przez Misztalec kilkanaście tysięcy. Fantastyczna, dynamiczna impreza zawierała w sobie wszystko, co trzeba, aby się podobała i nie nudziła. Były zatem przede wszystkim prezentacje kulinarnych specjałów w kilkunastu tematycznych zagrodach wszystkich gmin powiatu i działających w Janowskiem stowarzyszeń, były prezentacje artystyczne, ekspozycje lokalnych, coraz śmielszych w zdobywaniu rynków firm specjalizujących się w produkcji i przetwórstwie żywności, konkursy i zabawy, z konkursem kaszowych mocarzy oraz konkursem ubijania gryki na czele. Naturalnie, wszystko, co najważniejsze, kręciło się wokół kulinariów, głównie bazujących na kaszach we wszelkich formach i postaciach. Zaprezentowali się na scenie nie tylko lubelscy kucharze, ale także sama Ewa Wachowicz. Po raz kolejny do nie kończącej się „świętej wojny" pomiędzy Kaszogrodem a Pyrlandią stanęli broniący barw pierwszego samorządowcy janowsko-lubelscy, wsparci przez ściągnięte w ostatniej chwili posiłki z Francji, a o honor Pyrlandii dzielnie walczyli żurnaliści, z redaktorami „Tygodnika Nadwiślańskiego" Wiesławą Skowrońską i Jerzym Reszczyńskim na czele. Jury, podobnie jak miłościwie panujący na kaszowym święcie Król Gryczak VIII i Królowa Żurawinka, musieli ogłosić po raz kolejny remis, nie znajdując żadnych wad w przyszykowanych przez żurnalistów doskonałych plackach „pyrowych" z iście niebiańskim „sosem redaktorskim". „Gryczaki" uzupełniało miasteczko garncarskie, niejako kończące podczas tej imprezy zorganizowane w Łążku Garncarskim przez dwa wcześniejsze dni Ogólnopolskie Warsztaty Garncarskie.

Dzięki lokalizacji imprezy stała się ona jeszcze atrakcyjniejsza i ściągnęła ogromną liczbę gości. Potwierdzają to informacje z prawie wszystkich zagród oferujących smakołyki: już w nocy z soboty na niedzielę trzeba było dopiekać dodatkowy chleb, gryczaki, dowozić nowe wędliny, nowe zapasy nalewek, a pieczone na oczach widzów karpie z kopciuchy znikały w mgnieniu oka w ilościach wręcz gigantycznych.

Czegóż trzeba więcej?

(r)

Tygodnik Nadwiślański, nr 32


Dodano: 13 sierpnia 2010 r.

do góry


JANOWSKI FESTIWAL KASZY

W sobotę, 7 sierpnia, po południu, już po raz ósmy w Janowie Lubelskim rozpoczął się Festiwal Kaszy „Gryczaki".

Podczas dwudniowej imprezy byty liczne konkursy etnograficzne, degustacje potraw regionalnych, pokazy ginących zawodów, występy zespołów folkowych i zawodowych artystów. W festiwalu wzięto udział tysiące osób z Lubelszczyzny i innych regionów kraju, którzy od lat specjalnie na takie święto wybierają się do Janowa.

Wokół Parku Misztalec stanęło 15 zagród wiejskich i różnych stowarzyszeń, w których przez dwa dni serwowano wyśmienite Gryczaki, jaglaki, pierogi, bułeczki i inne potrawy na bazie kasz, a także swojskie wędliny i nalewki. Oczywiście wśród tych wszystkich potraw prym wiedzie gryczak janowski, gdyż gryka na tych ziemiach uprawiana jest od pokoleń. Były też stoiska twórców ludowych, wśród nich stoiska garncarzy z całego kraju, uczestników zakończonych właśnie IV Ogólnopolskich Spotkań Garncarskich w Łążku Garncarskim.

- Janowska kuchnia jest bardzo oryginalna i serwuje wyśmienite potrawy, jest też u nas krystaliczna woda w zalewie i bogactwo Lasów Janowskich. To wszystko przyciąga gości z kraju i zagranicy, dlatego stawiamy na dynamiczny rozwój turystyki - mówił Krzysztof Kołtyś, burmistrz miasta.

W sobotę na estradzie rywalizowano w konkursie ubijania masła. W konkursie ubijania kaszy w stępie pierwsze miejsce zajęła Urszula Dziedzic. W zawodach kaszowych mocarzy, polegających na przenoszeniu worków z kaszą zwyciężył Lucjan Szewczyk. Liczne konkursy na estradzie i poza nią prowadzili nigdy nie zmęczeni i zawsze uśmiechnięci: Barbara Nazarewicz, dyrektor Muzeum Regionalnego i Łukasz Drewniak, dyrektor Janowskiego Ośrodka Kultury.

W niedzielę zostały rozstrzygnięte konkursy na potrawę regionalną o tytuł „Gryczak 2010" i najlepszą janowską żurawinówkę. jury pod przewodnictwem Mirosławy Gałan, prezesa Stowarzyszenia Piekarzy i Cukierników Regionu Lubelskiego miało do degustacji 68 potraw, w tym: gryczak z różnymi dodatkami -18, potrawy na bazie kasz - 12, desery na bazie kasz - 8, sery - 3, wina i nalewki regionalne, oprócz żurawinówki - 27. Pierwsze miejsce w kategorii gryczak z różnymi dodatkami zajął Andrzej Drzazga za „Kaszak gryczany". W kategorii potrawy na bazie kasz pierwsze miejsce przypadło Barbarze Kapusta za „Roladę z kurczaka", zaś Roman Moskal zwyciężył w kategorii wina i nalewki, przygotowując kwas chlebowy. Jury nagrodę „Super Gryczak 2010" przyznało Annie FIorek za „Gryczaka z żurawinową nutką".

Jury miało również do degustacji i oceny 11 żurawinówek zgłoszonych do konkursu. Tu główną nagrodę otrzymał Stanisław Mantyka.

W pojedynku kulinarnym rywalizowali przedstawiciele Kaszogrodu i Pyrlandii. W ekipie Kaszogrodu byli samorządowy przygotowujący krokiety z sosem gryczanym i grzybami, zaś w grupie Pyrlandii dziennikarze „Gazety Chłopskiej", „Kuriera Lubelskiego", „Tygodnika Nadwiślańskiego" i „Nowin" (grupie dziennikarskiej szefował Andrzej Wojtan). Jury oceniające godzinne kucharzenie na scenie wydało werdykt remisu. Warto dodać, że w skład jury weszli delegaci czynnika społecznego, czyli osoby wybrane z publiczności, oraz Król i Królowa całego festiwalu „Gryczaków", Małgorzata Kozyra z firmy ESKA i Jan Moskal z firmy JANEX. Firma ESKA od roku 1990 zajmuje się przetwórstwem rolno-spożywczym. Siedzibę ma na terenie gminy Godziszów. Podstawowym produktem firmy jest oczywiście kasza. Firma JANEX jest również na rynku od wielu lat. W obecnym kształcie działa od 1990 roku. jej domeną jest korzystanie z przekazywanych z pokolenia na pokolenie tradycji produkcji kasz. O godzinie 18 rozpoczął się pokaz kulinarny Ewy Wachowicz, która ma swój program telewizyjny „Ewa gotuje". Koncerty zawodowych artystów trwały do późnych godzin nocnych.
Publiczność była zachwycona wieloma atrakcjami festynu. Państwo Małgorzata i Tomasz Mazur ze Szczucina nad Wisłą koło Tarnowa na „Gryczakach" byli już po raz trzeci. Zatrzymali się na chwilę u szefowej Lokalnej Grupy Działania „Leśny Krąg" Janiny Skubik, która częstowała bigosem i bułeczkami z kaszy. - Zawsze stąd wywozimy miłe wspomnienia. Smakują nam pierogi z kaszy i inne smakołyki z kasz. Szkoda, że u nas nie ma takich tradycji- mówią z przekonaniem. W tym roku do przyjazdu do Janowa zachęcili znajomych Irenę i Władysława Strzyż z tej samej miejscowości. - Będziemy tu przyjeżdżać każdego roku zapewniła pani Irena. Jest tu naprawdę fajnie, więc latem można skorzystać z tak wielu atrakcji Janowa Lubelskiego. Podobnych opinii można było usłyszeć wiele, od ludzi z całej Polski, spacerujących pośród kramów w janowskim Parku Misztalec.

Organizatorzy „Gryczaków": Urząd Miasta, Janowski Ośrodek Kultury, Muzeum Regionalne w Janowie Lubelskim i Lokalna Grupa Działania „Leśny Krąg" już zapraszają na przyszłoroczną imprezę.

Andrzej Wojtan

Gazeta Chłopska


Dodano: 13 sierpnia 2010 r.

do góry


WARSZTATY GARNCARSKIE W ŁĄŻKU GARNCARSKIM

Od 4 sierpnia, przez trzy dni w Łążku Garncarskim, koło Janowa Lubelskiego już po raz czwarty zostały zorganizowane Ogólnopolskie Spotkania Garncarskie. Miejscem spotkań była pracownia garncarska utalentowanego twórcy lud owego - Adama Żelazko.

Od 1995 roku Muzeum Regionalne w Janowie Lubelskim realizuje program „Ginące zawody". W ramach tego programu przekazywane są młodszym pokoleniom umiejętności i wiedza związane z tradycyjnymi zawodami regionu janowskiego. W Łążku Garncarskim, niewielkiej wiosce położonej malowniczo pośród Lasów janowskich, wytwarzana jest od ponad dwustu lat ceramika, zaliczana do najpiękniejszych w Polsce. Wyróżnia się bogatą skalą barw, wspaniałą ornamentyką.

Dla każdego, kto zechciał w tych dniach odwiedzić Łążek, była to wspaniała okazja, aby zapoznać się z garncarską tradycją naszego regionu, a także innych ośrodków położonych w mniej lub bardziej odległych zakątkach Polski (Podlasie, Mazury, Wielkopolska). Każdy miał możliwość praktycznej nauki ręcznego modelowania prostych form, toczenia naczyń na kole, malowania, glazurowania - mówi Barbara Nazarewicz, dyrektor Muzeum Regionalnego w Janowie Lubelskim.

Dodatkową atrakcją tegorocznych Ogólnopolskich Spotkań garncarskich był udział garncarzy pracujących na kołach z tak egzotycznych krajów jak: Japonia, Indie, czy Indonezja - różniących się znacznie techniką pracy od tych używanych w Polsce.

Andrzej Wojtan

Gazeta Chłopska


Dodano: 13 sierpnia 2010 r.

do góry


ZOBACZ, DOTKIJ, POSMAKUJ

Czternaście zagród smaku, pokaz kulinarny Ewy Wachowicz, konkurs na najlepszą potrawę regionalną oraz gwiazdy małe i duże to tylko niektóre atrakcje Janowskiego Festiwalu Kaszy, który w tym roku odbędzie się w parku Misztalec.

O Janowskim Festiwalu Kaszy „Gryczaki” już głośno w całej Polsce. Nic dziwnego, bo do polskiej stolicy gryczanych smaków ściągają najwięksi polscy smakosze, gwiazdy muzyczne i znani aktorzy.

– W tym roku przenieśliśmy festiwal do parku Misztalec. To jeszcze więcej miejsca na zagrody smaku, degustacje i dobrą zabawę – mówi Łukasz Drewniak, dyrektor Janowskiego Ośrodka Kultury.

Największą atrakcją janowskiego festiwalu są wiejskie zagrody, które prześcigają się w przygotowaniu regionalnych specjałów. W tym roku będzie aż czternaście zagród ze smacznym jedzeniem, którym mieszkańcy janowskich wsi będą częstować i sprzedawać słynne gryczaki i jaglaki, wędzone ryby, swojskie wędliny, rewelacyjne białe sery podsuszane.

– Nie zabraknie karpia z kopciuchy, tradycyjnej potrawy miejscowych rybaków – dodaje Łukasz Drewniak. Nie zabraknie też do degustacji słynnej janowskiej żurawinówki i syconych miodów.

– Każdy, kto odwiedzi zagrody, doświadczy staropolskiej gościnności i życzliwości i nie odejdzie bez gościńca – mówi Waldemar Futa, kierownik Referatu Promocji i Rozwoju Miasta. W zagrodach będzie można spotkać kapele i zespoły śpiewacze, które uprzyjemnią wielkie smakowanie Janowa Lubelskiego. Zagrody podejmą pierwszych gości jutro o godz. 14.

O godz. 16 na scenie rozpocznie się malowniczy konkurs ubijania kaszy w stępie i zawody w ubijaniu masła. O godz. 18 do akcji wkroczą kaszowi mocarze. W niedzielę, 8 sierpnia, o 15.30 rozpocznie się pojedynek Kaszogrodu z Pyrlandią, o godz. 17 nastąpi ogłoszenie wyników konkursów na potrawę regionalną o tytuł „Gryczak 2010” i na najlepszą janowską żurawinówkę.

– Nasz konkurs na potrawę regionalną odbywa się aż w sześciu kategoriach: gryczak janowski, kaszowe specjały na zimno, kasza na słodko, sery, wina, nalewki, miody, piwa i kwasy oraz janowska nalewka żurawinowa – wyjaśnia Barbara Nazarewicz z Muzeum Regionalnego w Janowie Lubelskim.

W niedzielę o godz. 18 na scenę wyjdzie z pokazem kulinarnym Ewa Wachowicz.

Dwudniowy Festiwal Kaszy „Gryczaki 2010” to także różnorodna, energetyczna muzyka. Jutro o godz. 19 na scenę wyjdzie zespół Pietuchy, o 20.30 rozpocznie się koncert zespołu Blues Drive. W niedzielę o godz. 19.30 wystąpi Los Bamberos, o 21 Goo Machine. – Zapewniam, że uczta muzyczna jest bardzo urozmaicona i każdy znajdzie na koncertach swoją muzykę – mówi Łukasz Drewniak.

Waldemar Sulisz

Dziennik Wschodni, 6 sierpnia 2010 r.

 


Dodano: 6 sierpnia 2010 r.

do góry


W ŁĄŻKU BĘDĄ GARNKI LEPIĆ

Przez trzy dni, od środy 4 sierpnia, Łążek Garncarski koło Janowa Lubelskiego będzie gościć uczestników IV Ogólnopolskich Spotkań Garncarskich. Miejscem spotkań będzie pracownia garncarska twórcy ludowego Adama Żelazko.

Od 1995 r. Muzeum Regionalne w Janowie Lubelskim realizuje program Ginące zawody". W Łążku Garncarskim od ponad 200 lat wytwarzana jest ceramika, zaliczana do najpiękniejszych w Polsce. - Dla każdego, kto zechce w tych dniach odwiedzić Łążek, będzie to wspaniała okazja, aby zapoznać się z garncarską tradycją naszego regionu, a także ośrodków na Podlasiu, Mazurach i w Wielkopolsce. Każdy będzie miał możliwość nauki modelowania prostych form, toczenia naczyń na kole, malowania, glazurowania - mówi Barbara Nazarewicz, dyrektor janowskiego muzeum.

Przy kołach garncarskich zasiądą też twórcy z tak egzotycznych krajów, jak Japonia, Indie czy Indonezja, w których techniki pracy znacznie różnią się od tych stosowanych w Polsce.

Finał warsztatów nastąpi w najbliższy weekend podczas Festiwalu Kaszy „Gryczaki".

Andrzej Wojtan

Polska Kurier Lubelski, 3 sierpnia 2010 r.


Dodano: 3 sierpnia 2010 r.

do góry


Poprzedni miesiąc LIPIEC 2010

WRZESIEŃ 2010


Pogoda dla Janowa Lubelskiego na dzisiaj

Plan miasta w szczegółach

Zbiór wszelkich informacji turystycznych

Wykaz placówek zdrowia - przychodnie, apteki i inne..

Rozkład jazdy autobusów, busów - wykaz stacji paliw i usług

Kalendarz imprez kulturalnych i sportowych

Kalendarz wystaw i imprez na 2007r.

Opis ścieżek rowerowych w okolicy Janowa Lub.

Obejrzyj nasze fotoreportaże z różnych imprez

 

Wszystkie wydania GJ w wersji elektonicznej

 


 

Strona Festiwalu Filmowego FART



Urząd Miejski, ul. Jana Zamoyskiego 59, 23-300 Janów Lubelski,  tel: +48 15 87-24-330, fax: +48 15 87-24-670. e-mail: sekretariat@janowlubelski.pl 

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Internet Explorer, Mozilla Firefox oraz Opera, wymagana rozdzielczość obrazu min. 1024 x 768

© COPYRIGHT 2006- 2010 URZĄD MIEJSKI JANÓW LUBELSKI