Dodano: 1 marca 2011 r.

 

1 MARCA – NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI „ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH”

Wojna się skończyła w 1945 roku, ale oni nie złożyli broni i walczyli dalej, bo Polska po niewoli niemieckiej wpadła w czerwoną niewolę sowiecką. Podjęli więc walkę zbrojną z komunistami w obronie niepodległości Polski i naszej wiary, niepodległości, tradycji. Skupiali się w organizacjach takich jak: Wolność i Niezawisłość, Armia Krajowa, Narodowe Siły Zbrojne, Wolność i Sprawiedliwość i wielu innych, by czynnie stawić opór sowieckiemu najeźdźcy i jego rodzimym sługusom – kolaborantom spod sztandarów PPR, PZPR, UB (później SB) i innych, którym za cenę mamony i korzyści materialnych, także sławy czy dostępu do stanowisk, pomagali pisarze, dziennikarze, a nawet niektórzy historycy, którzy do dziś nie potrafią wyjść poza oficjalne schematy, nazywając żołnierzy podziemia „bandami”. We wrześniu 1945 roku, kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”, dowódca Konspiracyjnego Wojska Polskiego napisał: „Dziś, gdy byle męt społeczny jest oficerem, a im większa szuja, tym dość często wyższą otrzymuje rangę, najwyższym odznaczeniem jest przeświadczenie, że jest się człowiekiem zasad i honoru, wiernym synem Ojczyzny”.

Ginęli w walce zbrojnej albo w więzieniach i katowniach. W ten sposób pisali cierpieniem i krwią historię przez duże „H” narodu polskiego. Za to przez ponad pół wieku po II wojnie światowej byli szkalowani i szykanowani. Nazywano ich wrogami ojczyzny, bandytami, „zaplutymi karłami reakcji”. W marcu 1946 roku mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” (AK) napisał: „Nie jesteśmy żadną bandą tak jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej Ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. My chcemy, by Polska rządzona była przez Polaków oddanych sprawie i wybranych przez cały Naród, a ludzi takich mamy, którzy i słowa głośno nie mogą powiedzieć, bo UB wraz z kliką oficerów sowieckich czuwa. Dlatego też wypowiedzieliśmy walkę na śmierć i życie tym, którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk sowieckich, mordują najlepszych Polaków domagających się wolności i sprawiedliwości”.

Propaganda PRL dbała o to, aby zapomnieć o ludziach im niewygodnym, dlatego dopiero po roku 1989 można było o nich pisać, mówić w szkole i telewizji, zaczęły powstawać rzetelne prace historyczne, mające na celu oczyszczenie bohaterów. Od nowa poznajemy ich nazwiska i pseudonimy: Józef Kuraś „Ogień”, Józef Franczak „Lalek”, Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko”, Antoni Heda „Szary”, Witold Pilecki „Witold”, Marian Bernacik „Orlik”, Franciszek Warzyński „Wawer”, Hieronim Dekutowski „Zapora”, Danuta Siedzikówna „Inka” i tysiące innych, do których można już dotrzeć w książkach i w patriotycznych gazetach. Wśród nich było co najmniej kilkadziesiąt osób z naszego rejonu, m.in. Wincenty Sowa „Vis”, Józef Zadzierski „Wołyniak”, Franciszek Przysiężniak „Ojciec Jan”, Adam Kusz „Garbaty”, Andrzej Kiszka, Józef Kłyś, Zygmunt Kałamajka, Tadeusz Bielak, Józef Martyna i inni. O wielu z nich informowały „Janowskie Korzenie”.

Za każdym z tych nazwisk kryje się ogromny dramat. Tylko do 1956 roku zamordowano ok. 5000 żołnierzy podziemia, ale z pewnością było ich duo więcej - zamordowanych bez wyroków sądowych, chowanych potajemnie w lasach, na polach i w innych miejscach. Ponad 100.000 żołnierzy gnębiono w komunistycznych więzieniach, drugie tyle przeszło przez obozy pracy. Trudno choćby oszacować liczbę zamęczonych w sowieckich łagrach, wywiezionych w niewiadomym do dziś kierunku i gdy wszelki ślad po nich zaginął.

Oto bilans wolności i demokracji przyniesionej do Polski na ostrzach sowieckich bagnetów.

Trzeba mówić o nich i wspominać nie tylko w Narodowym Dniu Pamięci, ale mówić zawsze, aby młodzi dowiedzieli się, że byli tacy żołnierze w tamtych czasach, którzy walczyli o wolną Polskę, gdy jednocześnie aparat propagandowy PRL przez 50 lat świadomie i celowo starał się zohydzić uczestników ruchów niepodległościowych przed społeczeństwem, przypisując im wszystkie zbrodnie, przedstawiając ich jako bandytów, rabusiów, wykolejeńców, którzy mordują niewinnych.

Nie wolno nam nigdy zapomnieć tysięcy żołnierzy podziemia zbrojnego, uczciwych ludzi mających odwagę myśleć i mówić prawdę – mordowanych, osadzanych w więzieniach i łagrach sowieckich, szpiclowanych przez UB i SB. Zwłaszcza, gdy mordercy bohaterów do dnia dzisiejszego nie odpowiedzieli za swoje zbrodnie, część z nich żyje i mieszka obok nas, spokojnie dożywając na „zasłużonych” emeryturach.

Jan Paweł II (18.05. 1994):

„Trzeba wspomnieć wszystkich, zamordowanych rękami także polskich instytucji i służb bezpieczeństwa pozostających na usługach systemu przyniesionego ze wschodu. Trzeba ich przynajmniej przypomnieć przed Bogiem i historią, aby nie zamazywać prawdy naszej przeszłości, w tym decydującym momencie dziejów”

 

Tekst: JŁ

Foto: Dariusz K.

 


Dodano: 1 marca 2011 r.

 

 


 

Plan miasta w szczegółach

Zbiór wszelkich informacji turystycznych

Wykaz placówek zdrowia - przychodnie, apteki i inne..

Rozkład jazdy autobusów, busów - wykaz stacji paliw i usług

Opis ścieżek rowerowych w okolicy Janowa Lub.

Obejrzyj nasze fotoreportaże z różnych imprez

 

Wszystkie wydania GJ w wersji elektonicznej

 


 


Urząd Miejski, ul. Jana Zamoyskiego 59, 23-300 Janów Lubelski, tel. +48 15 87-24-330, fax. +48 15 87-24-670, e-mail: sekretariat@janowlubelski.pl

KONTO BANKOWE: Powszechna Kasa Oszczędności, Bank Polski S.A. Oddział Centrum Opole Lubelskie 25 1020 3235 0000 5402 0007 3700


© COPYRIGHT 2006-2011 - URZĄD MIEJSKI W JANOWIE LUBELSKIM

Redaktor odpowiedzialny: Jan Machulak, e-mail: gazetajanowska@janowlubelski.pl

Wszelkie uwagi dotyczące formy i treści oficjalnej strony Janowa Lubelskiego można zgłaszać TUTAJ.