Dodano: 10 września 2010 r.

STAŁO SIĘ! – FARBEN LEHRE W AWANGARDZIE

„Helikoptery”, „Matura”, „Spodnie z GS-u”… Brzmi znajomo? Nic dziwnego. Są to tytuły znane chyba nawet największemu laikowi, zaczynającemu swoją przygodę z polską muzyką punkową. Jednakże nie wszyscy czytelnicy Gazety Janowskiej do grona miłośników „śmieciowego” (w języku angielskim chcąc wyrazić się o kimś w sposób pogardliwy, używamy słowo punk-śmieć) brzmienia należą, dlatego też na wstępie zaserwuję Wam drodzy Państwo krótki wykład historyczny, prezentujący „ojców” zarówno tych, jak i innych uwielbianych przez fanów kultowych piosenek. O kim mowa? Oczywiście o Farben Lehre.

Zespól powstał w 1986 roku. Panowie jak to zazwyczaj na początku bywa, grali w garażu, a zadebiutowali 13 października tego samego roku w płockim liceum. Pierwsza płyta „Bez pokory” ukazała się w listopadzie roku ’91. Pomijając zagłębianie się w szczegóły Wojtek Wojda (śpiew, teksty) wraz z pozostałymi członkami zespołu (w którego szeregach niekiedy dochodziło do zmian) mieli sposobność grać nie tylko na rodzimych scenach, ale również poza granicami kraju: w Niemczech, Białorusi, Austrii, ówczesnej Czechosłowacji, we Włoszech, Francji, Słowacji, Irlandii i Ukrainie. Nagrali 13 płyt - ostatnią w październiku 2009 roku pod tytułem „Ferajna”. Aktualny skład zespołu (miejmy nadzieję nie ulegnie on zmianie) to: wspomniany już Wojciech Wojda (śpiew, teksty), Konrad Wojda (gitara, śpiew), Filip Grodzicki (bas, śpiew) i Adam Mikołajewski (perkusja). To właśnie oni 9.09.2010 zagrali koncert dla fanów w janowskim klubie muzycznym Awangarda. Supportował ich młody (powstał w 2008 roku) zespół Jack Knife ze Stalowej Woli, grający mocnego rocka. Temu nie lada wyzwaniu zarówno dla muzyków jak i klubu udało się sprostać wyrabiając 200% normy. Rozmawiając z wokalistą Farben Lehre Wojtkiem (prywatnie okazał się naprawdę świetnym facetem) dowiedziałam się jakie warunki musiało spełnić nasze miasto, aby takowy koncert miał szansę się odbyć.

Pierwszym i najważniejszym jest miejsce. Banalne? Może i tak, ale spróbujcie sobie wyobrazić dobrą zabawę w mroźną noc (wprawdzie jest dopiero wrzesień, ale jak wszyscy zdążyliśmy się przekonać na własnej skórze, pogoda zrobiła nas w konia - ciągle pada, wieje a za oknami jakoś nie widać polskiego, pięknego babiego lata). Kolejna sprawa to sprzęt zapewniający zaplecze techniczne. Trzeci warunek? Jesteśmy nim my-fani. Bez nas koncert nie nazywałby się koncertem. Biorąc pod uwagę powyższe, tak naprawdę, dzięki Awangardzie mieliśmy możliwość spotkać się z naszymi idolami, porozmawiać z nimi, zrobić sobie zdjęcia, a przede wszystkim dobrze się bawić (podczas koncertu, a także przed i po panowała luźna atmosfera - muzycy chodzili sobie między stolikami, rozmawiali z fanami). Wokalista grupy powiedział, iż każdy koncert w nowym miejscu jest swego rodzaju testem. Zdając go, istnieje spora szansa na powtórny przyjazd zespołu. Przyjazdy gwiazd, znanych osobistości, rozsławiają Janów a przecież nam wszystkim powinno na tym zależeć. I w tym miejscu pojawia się problem w postaci niektórych (na szczęście jest ich mało) głośnych i zachowujących się w sposób uwłaczający gatunkowi homo sapiens smakoszy mocniejszych trunków. Owi osobnicy, przeważnie płci męskiej, swoim - nazwijmy rzeczy po imieniu - głupim zachowaniem doprowadzają do wściekłości nie tylko okolicznych mieszkańców, których posesje znajdują się w niewielkiej odległości od klubu, ale także janowską policję, notorycznie wzywaną w celu uspokojenia szalejących wojowników. Malownicze pawie puszczane na chodniki albo obsikiwanie płotów nie należą do rzadkości. Chyba nikt nie jest w stanie zrozumieć takiego zachowania. Przecież Awangarda dysponuje zapleczem sanitarnym w postaci toalet, z których można do woli korzystać. Dochodzi również do bójek i aktów dewastacji. Przykry jest fakt, iż przez ich zachowanie cierpią zarówno klub jak i pozostali klienci. Jeżeli przez nich nasze w zasadzie jedyne miejsce, w którym mogą odbywać się tego rodzaju imprezy, będzie miało kłopoty to w przyszłości może okazać się, że zamiast na koncertach, będziemy mogli spędzać wieczory na ławce przed blokiem. Nie jest to zbyt świetlana perspektywa. Apeluję (nie tylko zresztą ja) o pójście po rozum do głowy i zaprzestanie bezmyślnego zachowania.

Podsumowując, zabawa była przednia, koncert najwyższej jakości, a zadowolone miny jego uczestników - bezcenne. Czekamy na więcej.

Tekst i foto: Karolina Padała


Dodano: 10 września 2010 r. 


Pogoda dla Janowa Lubelskiego na dzisiaj

Plan miasta w szczegółach

Zbiór wszelkich informacji turystycznych

Wykaz placówek zdrowia - przychodnie, apteki i inne..

Rozkład jazdy autobusów, busów - wykaz stacji paliw i usług

Opis ścieżek rowerowych w okolicy Janowa Lub.

Obejrzyj nasze fotoreportaże z różnych imprez

 

Wszystkie wydania GJ w wersji elektonicznej

 


 


Urząd Miejski, ul. Jana Zamoyskiego 59, 23-300 Janów Lubelski,  tel: +48 15 87-24-330, fax: +48 15 87-24-670. e-mail: sekretariat@janowlubelski.pl

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Internet Explorer, Mozilla Firefox oraz Opera, wymagana rozdzielczość obrazu min. 1024 x 768

©COPYRIGHT 2010 URZĄD MIEJSKI JANÓW LUBELSKI