Dodano: 27 kwietnia 2010 r.

  

WYPRAWA DO REZERWATU „IMIELTY ŁUG”

Pewnego kwietniowego popołudnia wybrałam się z tatą na wycieczkę rowerową. Pogoda była piękna – świeciło słońce, na niebie nie było żadnej chmurki. Postanowiliśmy wybrać się do rezerwatu Imielty Ług położonego niedaleko Łążku Ordynackiego. Pojechaliśmy prowadzącą przez las trasą rowerową, rozpoczynającą się na końcu ulicy Targowej. Trasa jest bardzo dobrze oznaczona i doskonale przystosowana do poruszania się po niej rowerem.

Imielty Ług - foto: A. Marianowska

Na bagnach, przez które musieliśmy się przeprawić były ułożone kładki, więc udało nam się nie przemoczyć butów. Przy bagnach na słońcu wygrzewały się malutkie jaszczurki. Przyroda budzi się do życia. Na drzewach pokazują się już liście, a pod drzewami w bardziej nasłonecznionych miejscach kwitną zawilce. Mniej więcej w połowie trasy rowerowej postanowiliśmy skrócić nieco drogę.

Imielty Ług - foto: A. Marianowska

Zamiast skręcić w oznaczony szlak pojechaliśmy prosto. Po krótkim czasie wyjechaliśmy na szosę niedaleko miejscowości Kalenne. Później jechaliśmy jakiś czas leśną drogą i w końcu dotarliśmy do celu. Podróż zajęła nam około dwóch godzin, oczywiście razem z krótkimi postojami na robienie zdjęć i podziwianie przyrody. Na miejscu spotkaliśmy kilka spacerujących grupek ludzi.

Imielty Ług - foto: A. Marianowska

Zgłodnieliśmy po podróży, więc trzeba było coś zjeść. Zabraliśmy z domu kiełbasę i planowaliśmy rozpalić ognisko w przeznaczonym do tego miejscu, ale takowego nie napotkaliśmy po drodze. Zatrzymaliśmy się na grobli i zjedliśmy nieupieczoną. Ruszyliśmy dalej, przez groblę prowadzącą przez środek rezerwatu. Na grobli spotkaliśmy dwóch mężczyzn robiących zdjęcia pięknemu łabędziowi, który nie zwracając uwagi na fotografujących pływał metr od brzegu.

Imielty Ług - foto: A. Marianowska

Idąc dalej zauważyliśmy latającego ptaka. Wydaje nam się, że był to orzeł bielik. Długo krążył nad zaroślami, po czym kołując zleciał w wysokie trzciny. Chyba coś upolował. Zrobiliśmy mu kilka zdjęć i pojechaliśmy dalej. Ominęliśmy punkt widokowy, byliśmy już zmęczeni. Nie wracaliśmy już lasem. Po drodze przejeżdżaliśmy przez rzekę Białkę, nad którą było żółto od kaczeńców. Na łące rozkwitły stokrotki i różowa kaszka. Wyjechaliśmy na drogę asfaltową w Łążku Ordynackim i pojechaliśmy do domu, do Janowa Lubelskiego. Powrót zajął nam również około dwóch godzin. Na pewno wybierzemy się tam jeszcze nie raz. Kiedy się wszystko zazieleni i przylecą żurawie będzie tam jeszcze piękniej.

Imielty Ług - foto: A. Marianowska

Tekst i foto: A. Marianowska


Dodano: 27 kwietnia 2010 r.


Pogoda dla Janowa Lubelskiego na dzisiaj

Plan miasta w szczegółach

Zbiór wszelkich informacji turystycznych

Wykaz placówek zdrowia - przychodnie, apteki i inne..

Rozkład jazdy autobusów, busów - wykaz stacji paliw i usług

Opis ścieżek rowerowych w okolicy Janowa Lub.

Obejrzyj nasze fotoreportaże z różnych imprez

 

Wszystkie wydania GJ w wersji elektonicznej

 


 


Urząd Miejski, ul. Jana Zamoyskiego 59, 23-300 Janów Lubelski,  tel: +48 15 87-24-330, fax: +48 15 87-24-670. e-mail: sekretariat@janowlubelski.pl

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Internet Explorer, Mozilla Firefox oraz Opera, wymagana rozdzielczość obrazu min. 1024 x 768

©COPYRIGHT 2010 URZĄD MIEJSKI JANÓW LUBELSKI